Odliczanie do Pucharu Świata... Warto wiedzieć

Gregor Schlierenzauer
fot. Natalia Konarzewska
Przed sportowcami i kibicami nowy sezon w skokach narciarskich. Karuzela Pucharu Świata rozpocznie się już w piątek 28 listopada.
Warto więc na chwilę spokojnie zastanowić się co nas czeka. Pierwsze starty, pierwsze oczekiwania i emocje. Kto liczy na wygraną, a kto czuje się słabszy? W jakich składach zobaczymy ekipy narodowe podczas pierwszych konkursów? Zapraszamy do lektury artykułu.
Zacznijmy od naszych rodaków. Nowy sztab szkoleniowy, nowe cele i w końcu nowe siły. Dzięki dobrym występom Polaków latem, dla reprezentacji naszego kraju została powiększona kwota startowa w Pucharze Świata z czterech skoczków do pięciu. Piątka, która pokaże się nam w Finlandii to Adam Małysz, Kamil Stoch, Łukasz Rutkowski, Marcin Bachleda i Stefan Hula. Najbardziej zauważalny jest chyba brak Macieja Kota oraz powrót Kamila Stocha. Trener Kruczek twierdzi, że skład jest odzwierciedleniem tego, w jakiej formie są nasi zawodnicy na tle swoich kolegów z drużyny. Co więcej pod uwagę wzięto także doświadczenie zawodników. W Kuusamo będziemy świadkami pierwszego poważnego testu nowego trenera reprezentacji Polski. Oby został on zdany z jak najlepszym wynikiem.
W pierwszych zawodach w Kuusamo to chyba Austriacy będą głównymi faworytami, do czego w ostatnim czasie zdołali już nas przyzwyczaić, w tym główny pretendent do zdobycia Kryształowej Kuli, Gregor Schlierenzauer. W zeszłym sezonie Schlierenzauer musiał w klasyfikacji PŚ ustąpić swojemu starszemu koledze z kadry, Thomasowi Morgensternowi. Jednak to popularny "Schlieri" miał znakomitą końcówkę sezonu. Dobrą formę zachował także na sezon igelitowy - udało mu się wygrać cykl Letniej Grand Prix. Czy jednak taka dobra dyspozycja austriackiego młodziana utrzyma się i w tym sezonie zimowym? O najlepsze miejsca w Finlandii będą walczyli także inni reprezentanci Austrii - prócz Schlierenzauera i Morgensterna także Andreas Kofler, Wolfgang Loitzl, Martin Koch, Bastian Kaltenboeck i Markus Eggenhofer. Warto zwrócić uwagę na tego ostatniego zawodnika, który w głównej reprezentacji swojego kraju zadebiutował dopiero tego lata.
Nie bez szans w Kuusamo powinni zostać podopieczni Wernera Schustera - Niemcy. Pod wodzą nowego trenera reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów niejako odżyła i zaliczyła dobre występy w Letniej Grand Prix. Jednak nie wszystko u Niemców jest takie różowe. W tym sezonie nie zobaczymy bowiem na skoczni Georga Spaetha, który w pierwszych konkursach LGP spisywał się znakomicie. W kolejnych z powodu kontuzji nie startował. Uraz okazał się tak groźny, że wykluczył zawodnika ze skakania. Schuster w zamian za Spaetha powołał młodych - Mistrzów Świata Juniorów z Zakopanego Andreasa Wanka, Severina Freunda i Feliksa Schofta, a także Erika Simona. W ekipie DSV nie zabraknie jednak dwóch doświadczonych skoczków - Martina Schmitta i Michaela Uhrmanna. Zabraknie natomiast Stephana Hocke, który według szkoleniowca jest w słabszej formie.
Ekipa szwajcarska, prowadzona przez młodego trenera Martina Kuenzle musi uporać się z problemem. O ile Simon Ammann i Andreas Kuettel wydają się być dobrze przygotowani do sezonu, o tyle kłopotem jest skompletowanie czwórki. Nie wiadomo czy Helweci wystartują w konkursie drużynowym, gdyż swoje kariery zakończyli dwaj zazwyczaj uzupełniający szwajcarski skład w ostatnim czasie - Guido Landert i Michael Moellinger. Ponieważ Szwajcarzy nie potwierdzili jeszcze składu, który ma wystąpić podczas otwarcia sezonu, możemy spekulować, że do Ammanna i Kuettela dołączy Antoine Guignard, a także być może jeden z mniej doświadczonych skoczków, takich jak Remi Francais, Adrian Schuler, czy Pascal Egloff.
Finowie, którym również w ostatnim czasie zdaje się być pod górkę, wystąpią w szerokim składzie ze względu na to, że będą ekipą gospodarzy. Główną rolę powinni jednak odgrywać bohaterowie niedawno rozegranych mistrzostw Filandii - Ville Larinto, Matti Hautamaeki, czy Harri Olli. Mistrzem został najmłodszy w głównej kadrze - Larinto. Natomiast Olli dostał kolejną szansę od trenera ekipy - Janne Vaeaetaeinena. Wcześniej bowiem skoczek był dyscyplinarnie zawieszony za zachowanie, mimo tego, iż prezentował dobrą formę sportową. Czy fińska młodzież w połączeniu z bardziej doświadczonymi kolegami da sobie radę w Ruce? Prócz wymienionej trójki w składzie drużyny Finlandii znaleźli się Arttu Lappi, Sami Niemi, Kalle Keituri, Tami Kiuru, Jussi Hautamäki, Kai Kovaljeff, Mika Kauhanen, Olli Pekkala i Veli-Matti Lindström. W składzie tym chyba najbardziej brakuje Janne Ahonena, ale jak wiemy, słynny Fin tuż po poprzednim sezonie zimowym postanowił zakończyć karierę sportową...
Japończycy do Finlandii udadzą się w składzie: Daiki Ito, Taku Takeuchi, Shohhei Tochimoto, Noriaki Kasai, Yuta Watase i Fumihisa Yumoto. Odmłodzona kadra ze wsparciem weterana Noriakiego Kasai i doświadczonego Daiki Ito to ciekawy układ i z ciekawością zobaczymy jak to zaprocentuje.
Nie znamy jeszcze składu Norwegów, jednak możemy przypuszczać, że w Ruce rywalizować będą Anders Jacobsen, Tom Hilde i Bjoern Einar Romoeren. Dużej pewności co do kolejnych miejsc w zespole nie ma, ale bardzo możliwe iż do kadry wróci na dłużej Roar Ljoekelsoey, Mika Kojonkoski zapowiadał już, że w Kuusamo prawdopodobnie wystąpi. Nie można zapomnieć także o Andersie Bardalu, który podczas lata spisywał się wyśmienicie.
Wśród niewymienionych wyżej reprezentacji najważniejszym wydarzeniem będzie chyba absencja Czechów. Jak podali trenerzy, powodem nieobecności drużyny czeskiej w Kuusamo są trudne warunki atmosferyczne, które tam panują. Ekipa czeska trenuje obecnie w Lillehammer i swój sezon Pucharu Świata rozpocznie od zawodów w Trondheim (5-7 grudnia).
W Kuusamo nie zobaczymy także żadnego z Kanadyjczyków. Wciąż nie wiadomo w jakich dokładnie składach w Kuusamo pojawią się Rosjanie i Słoweńcy. W skład kadry A słoweńskich skoczków wchodzą: Jernej Damjan, Robert Kranjec, Primož Pikl, Primož Roglič, Matic Kramaršič i Jurij Tepeš. W pozostałych drużynach nie powinno być żadnych wielkich rewolucji.
Nowy sezon to nowa, czysta karta, począwszy od inauguracyjnego konkursu Pucharu Świata w Kuusamo skoczkowie będą zapisywać na niej swoje wyniki i tak do marca 2009, gdzie w Planicy któryś z "lotników" odbierze wymarzoną nagrodę za cały sezon. Wszystkim skoczkom życzymy powodzenia, dalekich skoków i wytrwania podczas całego długiego sezonu. Natomiast kibicom pozostaje życzyć sukcesów swoich idoli i wielu niezapomnianych emocji podczas kolejnej edycji Pucharu Świata.
Redakcja Skoki.Sport24.pl
Źródło: informacja własna
Wyświetleń: 1280










Blipnij














